Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

Pierwszy wpis.

Przyszedł koniec roku, a razem z nim przychodzi czas na podsumowania.
Dla mnie rok 2016 był rokiem pełnym zmian. Zaczęły się one już od stycznia kiedy to sprzedałam jednego z moich koni - Peryla. Nie wiem jak Wy, ale ja strasznie się przywiązuje do swoich zwierząt, dlatego każde zmiany dotyczące rozłąki z nimi nie są dla mnie łatwe. Nawet jeśli staram się nie wiązać zbyt emocjonalnie z nimi to i tak to mi się nie udaje w 100%.

Jednak rozstanie z Perylem było pikusiem w porównaniu z rozstaniem z jednym z najważniejszych, jak i nie najważniejszego konia w mojej całej "karierze" sportowej. Haristello zakupiłam jako świeżo zajeżdżonego czterolatka. Nie był to łatwy koń o łatwym charakterze, zwłaszcza dla osoby, które nie pracowała dotąd z młodymi końmi. Jednak Hary zawsze, od samego początku był koniem, który kochał skakać. Początki naszej współpracy nie należały do łatwych i przyjemnych jednak czas pokazał, że warto było się nie poddawać. Po ładnych paru latach współpracy, raze…